📢 Międzynarodowe Targi Energetyki już 23-25 kwietnia w Poznaniu! 📢  

Organizator:

Więcej OZE w elektroenergetyce to najwyższe koszty, ale i największe korzyści [raport]

Podziel się

Instytut Jagielloński wraz z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej przygotowali raport, według wyników którego - rozwój elektroenergetyki w kierunku możliwie najwyższych udziałów OZE, mimo najwyższych przy tym kosztów inwestycyjnych przyniesie największe korzyści.

Opublikowany w środę, 21 lutego 2024 roku raport "Rachunek kosztów polskiej elektroenergetyki A.D. 2040" wskazuje, że większe inwestycje się opłacą; przy założeniu najwyższego udziału źródeł odnawialnych Polska gospodarka może zaoszczędzić nawet 116 mld zł do 2040 r. Co więcej, inwestycje będą również wspierać wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy, a także wzrost niezależności energetycznej od importu paliw. 

Dyrektor wykonawczy instytutu Jagiellońskiego Kamil Moskwik wskazał, że raport identyfikuje koszty budowy i funkcjonowania nowego Krajowego Systemu Energetycznego (KSE) oraz modeluje trzy warianty jego rozwoju, a także identyfikuje, opisuje oraz analizuje wyzwania strategiczno-operacyjne stojące przez KSE u progu transformacji. Modelowaniem i analizą objęte zostały koszty budowy i utrzymania mocy wytwórczo-magazynowych, koszty budowy sieci przesyłowo-dystrybucyjnej, koszty produkcji EE oraz koszty bilansowania systemu, a także poglądowe ścieżki cen hurtowych energii elektrycznej. Na podstawie powyższego, analitycy raportu kwantyfikowali nie tylko koszty transformacji sektora elektroenergetyki, ale także koszty energii dla gospodarki. 

Pierwszy analizowany wariant zakładał wolne tempo przyrostu mocy OZE oraz najwyższy udział źródeł konwencjonalnych - węglowych i gazowych, oraz jądrowych. Drugi był wariantem pośrednim w kierunku trzeciego, w którym roczna produkcja z OZE jest już na poziomie 73 proc. w 2040 r. W zależności od wariantu, redukcja emisji CO2 z elektroenergetyki wynosiła od 59 do 77 proc. w 2023 r., oraz od 76 do 89 proc. w 2040 r. 

Tym samym, w pierwszym wariancie zmodelowane koszty transformacji elektroenergetyki to niemal 1 bln 560 mld zł, z czego 872 mld zł to koszty operacyjne produkcji energii elektrycznej, czyli np. koszt paliw jak węgiel czy gaz. Z kolei koszty infrastrukturalne (budowa mocy wytwórczych, sieci itd.) wynoszą 646 mld zł. W wariancie trzecim koszty całkowite to niemal 1 bln 700 mld zł, z czego koszty operacyjne to niespełna 500 mld zł, a infrastrukturalne ponad 1130 mld zł. 

Jak jednak podkreślają autorzy raportu, o ile pierwszy wariant jest najtańszy z punktu widzenia kosztów infrastrukturalnych oraz kosztów bilansowania systemu, cechuje się on najwyższymi kosztami zużycia paliw oraz kosztami emisji CO2. Wariant trzeci natomiast cechuje się najwyższymi kosztami infrastrukturalnymi oraz kosztami bilansowania, lecz przynosi największe korzyści w obszarze unikniętych kosztów paliw, unikniętych emisji oraz ich kosztów. Najwyższe kwotowo nakłady inwestycyjne w tym wariancie dają największy potencjał stymulacji wzrostu gospodarczego oraz tworzenia nowych miejsc pracy, podczas gdy pierwszy to w dużej "przepalanie" pieniędzy w związku z importem paliw do Polski oraz ponoszeniem możliwych do uniknięcia kosztów emisji CO2. 

Jak ocenił podczas prezentacji raportu Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej: - Oparcie się w możliwie największym stopniu o krajowe zasoby energii odnawialnej to z jednej strony silna redukcja zależności od importu energii, z drugiej zaś stymulacja i poprawa konkurencyjności polskiej gospodarki. Nasz raport potwierdza, że maksymalizowanie wykorzystania OZE, mimo wyższych kosztów inwestycyjnych przyniesie największe i długofalowe korzyści gospodarcze dla Polski do 2040 roku (PAP). 

Źródło: bankier.pl